O mnie

wróżkaJestem wróżką
i jedną z nielicznych szeptunek zamieszkujących Polskę. Głównie zajmuje się zielarstwem, rytuałami, tarotem i kabałą. Ponadto czynnie udzielam się jako ekspert na portalu wieszjak.pl. Tutaj możesz obejrzeć moją wizytówkę zamieszczoną w wyżej wymienionym serwisie, a w dziale "artykuły" można znaleźć odnośniki do moich artykułów zamieszczonych na wyżej wymienionej stronie. Pozostałe artykuły można przeczytać na okulta.pl. Do niedawna tworzyłam horoskopy dla WP. Obecnie pisze artykuły dla wieszjak.pl zaś horoskopy można przeczytać na portalach
uroda-wdziek.pl i slim-line.pl.


The Order of Phosphorus

Magia czarna i biała

Zazwyczaj rozróżnia się te rodzaje magii w prymitywny i uproszczony sposób: czarny mag służy sobie, biały innym; czarny niszczy, biały uzdrawia; czarny działa egoistycznie, biały altruistycznie. Biały twierdzi "right makes might", czarny "might makes right". Biały daje coś za nic, czarny chce dostać coś za nic. Biały uwalnia od cierpienia, czarny je zadaje. Jednym słowem, mamy tutaj obraz człowieka świętego i człowieka skrajnie złego. Tymczasem ja nie odnajduję siebie - ani moich przyjaciół - w żadnym z tych opisów. Gdyby zastosować te kryteria, wszyscy magowie przyjęliby różne odcienie szarości.

Nie ma bowiem magii altruistycznej. Nawet, jeśli pomagamy innym, rozwijamy swoje moce po to, abyśmy to my, a nie kto inny, mógł pomagać. W magii nie ma dostawania czegoś za nic bądź dawania czegoś za nic. Większość znanych mi magów "czarnych" opanowało obie strony ścieżki, to znaczy potrafią niszczyć, ale także uzdrawiać, łagodzić ból i go zadawać - nie uważając żadnego z tych działań za swoją misję, lecz po prostu stosując magię jako narzędzie, stosowane odpowiednio do okoliczności.

Niechęć między białymi i czarnymi magami (która nie jest jednakże regułą, jeśli chodzi o jednostki) wynika z tego, że "czarnych" denerwuje obłuda i świętoszkowatość "białych", a także to, że "biali" czują sie lepsi; tymczasem "biali" często podświadomie zazdroszczą "czarnym" większego pola manewru. Nie analizując tego głębiej, powiem, że z moich obserwacji wynika, że to właśnie biali magowie wiodą prym w komercjalizacji i wulgaryzacji magii, "sprzedając" uproszczoną - bo innej tłum by nie przełknął - wersję swoich nauk na różnych weekendowych kursach i tym podobnych imprezach. To oni także często cenią ideę wyżej od człowieka i lekceważą tego ostatniego. Jaryła opowiadał mi o dyskusji, jaka miała jakiś czas temu miejsce na liście dyskusyjnej "ezoteryka"; otóż po wizycie papieża pewien biały mag z grupą swoich kolegów czy też uczniów zaczął modlić sie o oczyszczenie "zabrudzonych" terenów. Nastąpiła powódź - według mnie raczej nie wskutek ich modłów, lecz oni tak uważali i wspomniany mag mówił o tym na wspomnianej liście z dumą. Najostrzej zareagował na to będący z owym białym magiem w stanie kłótni pewien mag, którego białym nie dałoby się nazwać, oburzając się, że on wtedy aktywnie pomagał powodzianom i który skomentował całość gorzko "A potem się nazywa, że on jest dobry, a ja zły".

To, przeciw czemu protestuję tym tekstem, to właśnie zrównywane podziału czarny-biały z podziałem zły-dobry. Biały mag nie dopuszcza w swojej praktyce żadnych działań niszczycielskich - ale zdarza się, że rozumie on to po swojemu i w rzeczywistości zadaje ból; czarny dopuszcza działania niszczycielskie i złowrogie, ale nie oznacza to, że się tylko do nich ogranicza. Symbolika czerni i bieli, chętnie przez obie strony stosowana, odnosi się raczej do systemu wierzeń niż do praktyki czynienia samego zła lub samego dobra.

Magia satanistyczna jest uznawana jednoznacznie za czarną. Nie przeszkadza mi to, lubię ten kolor, akceptuję tę nazwę. Satanista, jeśli będzie trzeba, użyje magii, aby zabić. Ale należy pamiętać, że, jeśli trzeba, użyje jej także po to, żeby ochronić. Przeczytajcie sobie inwokację zniszczenia i inwokację współczucia i zapamiętajcie tę różnorodność emocji, jaką dopuszcza satanizm. Nie dajcie się opanować stereotypowi, według którego praktykując magię satanistyczną, a więc czarną, jesteście jednoznacznie "źli" w tym sensie, w jakim większość ludzi rozumie zło. Magia nie jest ideologią czynienia "zła" lub "dobra", nie jest jakąś religią, jest tylko narzędziem, którego, podobnie jak innych waszych zdolności, możecie użyć zarówno do "dobra", jak i do "zła", wedle waszej Woli w danym momencie.

Magia biała i czarna - to nie jest magia "dobra i zła". Magia biała i czarna to magia oderwana od życia i magia mocno w nim tkwiąca, magia stawiająca nierealistyczne wymagania moralne i magia służąca człowiekowi w pełni jego człowieczeństwa. Nie dajcie się wciągnąć w stereotypowe, "czarno-białe" rozumienie tego podziału.

 
Copyright © 2008-2019 Wróżka Lilith Black Moon. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.