;
niedziela, 29 grudzień 2019 19:24

Kahuni i opetanie

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wg. Huny duchem opętującym jest niższe ja, które się odłączyło od średniego ja podczas śmierci. W podświadomości zgromadzone są przekonania i kompleksy. Gdy osoba umiera to często nie jest tego świadoma (np. w wyniku gwałtownej śmierci) i dalej egzystuje w świecie żywych. Gdy osoba umiera z głębokim poczuciem żalu i jest bardzo mocno przywiązana do swoich rzeczy w tym świecie to po śmierci będzie nadal uważać się za właściciela tych rzeczy (np. dom który do niej należał) a nowego własciciela czy mieszkańca będzie uważac za intruza, powodując swoim zachowaniem "zza grobu" różne kłopoty.

 


   Często zmarła osoba wie że juz odeszła, ale silne przywiązanie do świata zywych nie pozwala jej stąd odejść.


   By móc egzystować w tym świecie taka "dusza" musi mieć energię. Chcąc żyć w tym świecie często taka "dusza" wykorzystuje słabą energetykę jakiegoś człowieka i wdziera się w jego ciało.
Potem próbuje przejąć dominację nad podświadomością tego człowieka co widać w zmienionym zachowaniu i nowych nawykach danej osoby. Następuje chaos w wyniku czego gdy właściwa podświadomość takiego człowieka jest słaba , może dojść do opuszczenia jej poza ciało. Nowa podświadomość (opętująca) przejmuje kontrolę nad ciałem - pojawia się w ciele fizycznym nowa podświadomość z nową pamięcią (lub całkowitym jej brakiem), charakterem i zachowaniami.
Długotrwały stres, używanie psychoaktywnych substancji, gdy osoba nie ma mocnej energetyki (jej poziom energii jest słaby) może być powodem nie tylko opętania ale również powodem kradzieży siły życiowej przez różne byty, "dusze" zmarłych jak równiez przez żywych ludzi.  

 


   W czasie gdy poziom naszej siły życiowej jest w normie, nasza podświadomośc doskonale radzi sobie z różnymi próbami ataków różnych bytów czy próbami kradzieży siły życiowej.
Znaczny spadek siły życiowej jest niebezpieczny, zwłaszcza jeśli występuje przy nadmiernym zmęczniu fizycznym, umysłowym lub jest spowodowany chorobą, długotrwałym stresem, używaniem substancji psychoaktywnych.
Kahuni uważali, że przyczyną chorób jest niedostatek lub utrata siły życiowej. Jeśli jest jej mało i spadnie poniżej pewnego minimum dochodzi do tego że słabnie znacznie kontrola naszej świadomości nad podświadomością. Moze to spowodować że przyjmowane wrażenia zmysłowe i sugestie moga się wkraść do podświadomości powodując trudne do wykrycia kompleksy. Również w takim stanie znacznie obniżonej siły życiowej w naszą podświadomość moga być zaszczepione myślokształty różnych bytów lub w wyniku działania magii, mogące spowodować róże reakcje od powstania obsesji, depresji włącznie z chorobą umysłową.

 


   Po zapadnięciu na chorobę umysłową osoba opętana przestaje nagle odczuwać szereg dolegliwości i nie cierpi na brak siły życiowej i występuje nagle wzmożony przypływ sił i aktywność fizyczna.
W psychiastrii używano dawniej szoku insulinowego lub elektrycznego, co powodowało na krótką metę poprawę osoby chorej umysłowo. W wyniku takiego działania duch opętujący opuszczał na moment ciało człowieka i do działania dochodziła prawowita podświadomość.


Często choroba umysłowa ustępuje i pojawia się aktywność i "wzrost sił". Kahuni tłumaczyli tym, że dzieje się tak po tym jak opętującym duchom zmarłych udaje się wyrzucić z ciała takiej osoby prawowitego właściciela (podświadomości).
Taki duch opanowuje cudze, żywe ciało.

 


Kahuni doskonale radzi sobie z opętaniami używając nadmiaru siły życiowej i współpracując ze swoim Wyższym Ja w modlitwie.


   Kahuna kontaktował się ze swoim Wyższym Ja (nadświadomość), potem rozmawiał i wypytywal ducha czego chce, a następnie wskazywał duchowi drogę do rozwiązania problemu nakłaniając ducha do opuszczenia fizycznego ciała opętanej ofiary i powrót na drogę ewolucji. Podczas rozmowy z duchem uwalniał go od kompleksów i poczucia winy i od lęku przed karą. Ze złym duchem rozmawiał z pozycji siły przekonując o swej przewadze nad nim.

 


   Przekonywał ducha że Bóg lub przodkowie mu wybaczyli. Przy egzorcyzmach nigdy nie wolno odsyłac ducha do piekła czy do diabła, ponieważ taki duch nie chce tam iść
(ze względu na tkwiące w nim przekonanie że takie miejsce jest i że to miejsce kary i cierpienia). Sądząc, że Bóg mu nie przebaczył i nigdzie mu nie pozwoli iść, - trzyma się ludzi z których czerpie niezbędną siłę życiową do egzystowania w świecie żywych.

 


   Kahuni do egzorcyzmów i rytuałów z tym związanych podchodzili indywidualnie i tez należy tak do tego podchodzić, ponieważ każdy człowiek ma indywidualne poglądy i przekonania na niektóre rzeczy.
Więc np. egzorcyzmy kościelne (używając modlitwy, symbolu krzyża i święconej wody) nie będa działać na człowieka który np. nigdy nie słyszał o wierze chrześciańskiej. Rytuał działa i jest rozumiany przez ducha tylko wtedy, gdy rozumiał to za życia. Inaczej działania zmierzające do wypędzenia z ciała ofiary opętującego ducha są bezsensowne i nie przynoszą efektów.

 

 

   Kahuna po wypędzeniu ducha uzdrawiał ofiarę opętania, - usuwał poczucie winy i wszystkie ślady pozostawione po pobycie nieproszonego gościa.

Egzorcyzmy i wypędzanie nieproszonych gości z ciała i umysłu ludzi znane jest od wielu wieków w różnych kulturach.
Egzorcyzm dla innej osoby może wykonać tylko ten, kto czuje się silny psychicznie, niezależny od duchów i ich wpływów, kto wręcz czuje się władcą duchów. Słabi i zastraszeni nie powinni tego próbować, bo mogą sami paść ofiarami opętania.

Czytany 626 razy
Więcej w tej kategorii: Podstawowy Rytuał Egzorcyzmu »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.